Mam problem z kupnem opon zimowych.
Otoz - opony letnie sa juz łysawe - nadaja sie tylko do wymiany, ale jednoczesnie na wysokosci kwietnia, maja 2004 chce sprzedac samochod. Z tego tytulu zastanawiam sie, czy kupic opony zimowe, czy letnie (nie chce kupowac zimowych i letnich jednoczesnie - bo i tak za pare miesiecy pozbede sie auta). Pytanie brzmi - czy lepiej w zimie jezdzic na letnich (oczywiscie pomijam kwestie bezpieczenstwa - na szczescie w zimie jezdze tylko po miescie), czy tez w lecie (wiosną) na zimowych? Czy ich scieralnosc (mam tu na mysli np. Kleber KRISALP 3 - 155/65R14 75 T) jest na tyle duza, ze po paru miesiacach jazdy letniej beda do wyrzucenia?
Z gory dziekuje za rade
Pozdrawiam i zycze Wesolych Swiat